Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 239 830 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

 

NOWY PINGLOWO EROTYCZNO PRZYRODNICZY KONKURS

czwartek, 28 stycznia 2010 16:01
      Witam! Wiem że kochacie rywalizację dlatego przygotowałem specjalny konkurs. Jak wiemy bystry umysł, dobry wzrok i spostrzegawczość to podstawa przy graniu w pingla. Dlatego też konkurs ten będzie zarówno zabawą jak i świetnym treningiem koncentracji wzrokowej. Zasady konkursu są proste - należy w komentarzu podać jak w statkach pola z planszy konkursowej na której znajdują się dwa ukryte obrazki. Jeden przedstawia owocową brzoskiwnie a drugi pingla w "brzoskwini" (a dosłownie w dupie). Obrazki te prezentuję poniżej w powiększeniu. Pola z planszy liczymy od górnego lewego rogu - czyli tam jest A1 - w dół liczymy literki aż do N a miejsce w rzędzie oznaczamy cyferką np C3. W odpowiedzi wystarczy podać współrzędne dwóch obrazków i ewentualnie dopisać która z prezentowanych jędrnych  brzoskwinek podoba się wam najbardziej :)

   

         UWAGA! Dla wszystkich uczestników mam specjalne nagrody niespodzianki a dla zawodników Dream Teamu będą jeszcze dodatkowe super gadżety. Konkurs trwa tylko do następnego wpisu na blogu więc nie zwlekaj tylko startuj bo czas reakcji i refleks to w pinglu podstawa!!!!!
Baw się z nami ping pongami.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

DREAM TEAM MA NOWEGO WSPANIAŁEGO ZAWODNIKA

środa, 27 stycznia 2010 3:29
      Niesamowita, sensacyjna i niewiarygodna wiadomość. Właśnie miałem telefon z japońskiej firmy, która stworzyła robota grającego w pingla. To sztuczna inteligencja na najwyższym poziomie technologii. Najlepsze, że ten futurystyczny zawodnik chce grać tylko w Dream Teamie. Nie interesuje go kariera w chinach czy w laboratoriach ale marzy by zostać naszym członkiem. Zna z netu nasze rozgrywki, zna nasze podejście i też tak chce. Mało tego zapłaci składki na sto lat z góry. Mówi że może mieszkać w Kajtku albo w Pasadenie i jest mało wymagający bo napęd atomowy. Obiecał że z nami będzie grał w trybie amator ale jak będzie trzeba to na ligowych meczach możemy go podkręcić w tryb mistrza świata więc pewne punkty dla drużyny murowane. Obiecuje też że będzie nam pomagał w treningu a ma bardzo rozwinięte algorytmy w tej kwestii. Może grać czopem, gumami gładkimi a nawet patelnią. Ma atomowego topspina i kosmiczne serwy. Jedyny słaby punkt to troszkę sztywny wygląd i nadgarstek. Potrafi jednak składać i rozkładać stoły a w dupie ma maszynkę do robienia trzygwiazdkowych pingli. To jedyny prototypowy egzemplarz. Mało tego sam nazwał się samozwańczo - TOSY wzorując się od swojego idola OSY. Normalnie nie mogę opanować emocji i radości. Już go widze w naszej koszulce. Wyobrażacie sobie to? Kumpel ROBOPINGIEL. Przyjmujemy go?




   

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

27 stycznia "Hu hu ha! zima zła w pingla z nami mroźno gra"

środa, 27 stycznia 2010 2:42
            Pierwsza runda paly off zakończona. W ostatnim zaległym meczu Osa dość szybko i bez niespodzianki uporał sie z Darkiem. Trzeba jednak dodać że Tancerz był zupełnie bez formy i jakby bez wiary w zwycięstwo. Półfinały już za tydzień. Zagrają między sobą nasi ligowi deblowi partnerzy. Edek z Damianem i Osa z Ćwikłą będą musieli rozstrzygnąć kto zagra w wielkim finale. Emocje gwarantowane.
           Mając luźny czas zagraliśmy sobie mały turniej. Rozlosowaliśmy dwie grupy A: Osa, Ćwikła, Franko i B: Edek, Rumun, Darek. W grupach każdy z każdym po meczu do dwóch setów. Potem wygrani z grup zagrali półfinały z drugimi miejscami przeciwnej grupy. Wyniki turnieju poniżej. Wspomnę tylko że formą brylował Ćwikła. Uporał się z Edkiem a w każdym secie z Osą toczyła się "wojna" na przewagi i decydowały niuanse. Kilka akcji zaś palce lizać. Taka przygrywka przed ligowym półfinałem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Z ARCHIWUM "X" NASZEGO DREAM TEAMU

piątek, 22 stycznia 2010 23:05

 

 

            W bogatych zbiorach udało mi się znaleźć najstarsze historyczne zdjęcie Dream Teamu podczas grania w Kajtku. Jest to fotka obrazująca nas w poprzednim wcieleniu. Nie pamiętamy tego ale na szczęście w archiwach X są zdjęcia.

            Grają przy stole: z lewej Osa a z prawej Ćwikła. Stoją od lewej: Młody, Rumun, Franio (charakterystyczny wzrost),  za nim lekko cofnięty Bob, dalej Darek Buty, następna strefa to gracze z nieśmiertelnymi "listwami" czyli jest tam Strażak, za nim po środku załapał się Andrzej a dalej Edward. Za nimi stoi Dżeczko co widać po wysokości wzrostowej. W prawo od Edka nikt inny tylko karczmarz Marian, który w poprzednim wcieleniu też dobrze pomykał przy stole. Następny w kolejce to mający wtedy lekką nadwagę Damianko (ale łysina ta sama) a ostatni z prawej to Stasiu. Nie wiem kto tam się chowa z tyłu ale pewnie Łuki bo już go dawno nie widziałem podczas rozgrywek więc by się zgadzało.

           Kajtek jeszcze przed remontem wyglądał wtedy bardziej w stylu wiktoriańskim i pełnił też funkcję klubu dla elit. Zauważcie jednak że jedyne co się nie zmieniło to przeszkadzające w grze filary. 

           Na pingla chodziło się wtedy bardziej na galowo niż sportowo, a my należeliśmy do elity pinglonerów. Znów przypomnimy sobie to na nadchodzącej imprezie.     
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

HISTORIA PINGLA

piątek, 22 stycznia 2010 22:34

          Chciałbym w małej "pigułce" zapodać dawkę podstawowych informacji  z zakresu pingla bo przecież jesteśmy "człowiekami" i mamy nie tylko mięśnie i kości ale także rozum. Dla ciała ruch i granie a dla głowy wiedza i czytanie. Tak więc zaczynamy studiowanie od historii drogi Panie.


            Pingiel jako rozrywka istniał od zawsze w dziejach ludzkości i jest opisywany w najstarszych legendach (poczytaj klikając tutaj). Narodził się pod koniec XIX w. Ojczyzną tej sportowej gry jest Anglia. Ojcem dyscypliny jest tenis ziemny. To właśnie tenisiści kiedy na dworze padało  (a tam wiecznie pada) nudząc się robili miniaturowe korty na stołach  z siatkami z książek albo firanki i grali. Stąd też pochodzi nazwa tenis stołowy.  Początkowo do gry służyła kauczukowa piłeczka lub korki od szampana. Przepisy ówczesne nie określały ani materiału, z jakiego powinna być zrobiona rakietka, ani rozmiaru ani też kształtu. Samowolka totalna. Nic dziwnego więc, że rakietki były robione z powierzchnią pergaminową, z metalu, szkła, z siateczką z żyłki, z drewna lub ze sklejki. Aby zaś utrudnić grę kombinowano i pokrywano powierzchnię rakietki filcem, grubym kartonem, papierem ściernym, materiałem albo gąbką. Bardzo szybko sport ten stał się niesamowicie popularny. Grano wszędzie - w domach, na statkach, restauracjach, salonach i burdelach.

          Przełomowym momentem było przywiezienie przez Jamesa Gibba w 1890r z USA celuloidowej piłeczki. Biała, lekka piłeczka, stała się najważniejszym elementem gry.  Charakterystyczny dźwięk przy jej odbiciu zapoczątkował nazwę "ping-pong".  Została ona opatentowana w Anglii jako odrębna sportowa gra i ustalono pierwsze przepisy nadając jej formę oficjalnej rywalizacji. Powstawały organizacje, kluby i stowarzyszenia oraz pionierskie rodzaje rozgrywek. To w Anglii powstała pierwsza krajowa federacja tenisa stołowego i rozegrano pierwszy turniej.

         Kolejny milowy krok w rozwoju nastąpił przypadkowo gdy E.C. Goode płacąc w sklepie rzucił na gumową tackę leżącą w okienku kilkupensową monetę . Widząc odbijający się od gumy pieniądz, pożyczył wykładzinę i przykleił ją do swojej drewnianej rakietki. Kilka dni póżniej rozgromił mistrza Anglii i zdobył tytuł.  Nastąpiła era nadawania piłce rotacji za pomocą rakietki z powłoką gumową. Ta era trwa do dziś....



         Od tamtej pory pingiel  zdobył popularność na całym świecie. Nie ma obecnie kraju na świecie gdzie nie gra się w tenisa stołowego. Grają nawet pingwiny. W porównaniu do starogreckiego rzutu oszczepem jest sportem stosunkowo młodym ale jakże atrakcyjnym i pasjonującym. Przełomowym momentem było też wprowadzenie go do programu Igrzysk Olimpijskich w 1988r w Seulu. Tenis stołowy ciągle się rozwija, zdobywa nowych fanatyków bo to nie tylko sport ale także dobra zabawa a miliardy chińczyków nie mogą się mylić więc bierzmy z nich przykład.  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


 

sobota, 29 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 093 264  

NASZE MOTTO

"...nie gramy żeby wygrywać gramy żeby zwyciężać..."

DREAM TEAM

Dream Team to nieformalna grupa przyjaciół mających marzenia. Łączymy grę w ping ponga z dobrą zabawą.

Statystyki

Odwiedziny: 1093264
Wpisy
  • liczba: 256
Galerie
  • liczba zdjęć: 376
Bloog istnieje od: 2837 dni

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl