Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 625 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

 

FOTKI Z TURNIEJU FINAŁOWEGO CYKLU 1 NOWEJ ERY

piątek, 29 kwietnia 2011 20:26

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ZAKOŃCZENIE 1 CYKLU GRANIA NOWEJ ERY

środa, 27 kwietnia 2011 18:56

           Poświąteczny wtorek był dniem, w którym rozegraliśmy 10 turniej 1 cyklu Nowej Ery Dream Teamu. O dziwo dopisała frekwencja, a na parkiecie pojawili się po raz pierwszy w tych rozgrywkach tacy kultowi gracze jak Damianko czy Strażak. Po raz pierwszy udało mi się też namówić do rekreacyjnego pogrania mojego starszego Brata. Przybył też Młody, który w ferworze przygotowań do matury w końcu znalazł czas i powrócił do grania w naprawdę bardzo dobrym stylu. Turniej w radosnej atmosferze zakrapianej poświątecznymi specjałami graliśmy dzieląc się na dwie grupy. W pierwszej prawdziwa grupa śmierci z Edkiem i Osą oraz Młodym i debiutującym Braciszkiem. W drugiej Damianko i drinkujący Endrju ze Strażakiem. Niespodzianek nie było choć Osa po przegraniu pierwszego seta z Edkiem i nerwowej atmosferze przed czekającym go meczu z Młodym, pozbierał się  i wygrał. Potem zrewanżował się Młodemu za ubiegłotygodniową porażkę no i spokojnie czekał na rywala w półfinale. W parach o medale zagrali Edek z Damianem i Osa ze Strażakiem, który pokonując Endrju zapewnił sobie awans z drugiego miejsca. Mecz Osy był jednostronnym widowiskiem, ale pojedynek Damiana  z Edkiem stał na wysokim i wyrównanym poziomie. Naładowany pozytywnie Damian po tak długiej nieobecności udowodnił, że jest rasowym zawodnikiem i pokonał zaskoczonego jego dobrą postawą Edka. Ta porażka naszego doświadczonego i grą przypominającego Grubbę Edka sprawiła , że chwilę potem nie mógł się odnaleźć w dobrej grze i przegrał brązowy medal ze Strażakiem. W finale zabrakło troszkę emocji bo Osa spokojnie wygrał z chyba wyczerpanym kondycyjnie Damianem, który po takiej przerwie nie mógł zebrać w sobie energii by jeszcze raz zagrać tak jak w półfinale. Ale i tak drugie miejsce może uznać za sukces.  Dalej już bez niespodzianek. Młody uporał się z grający na luzie Endrju. Udało mu się jednak uratować 6 pozycję wygrywając z dopiero zaczynającym karierę Braciszkiem. Osa wygrywając turniej ostatecznie potwierdził swoje zwycięstwo w całym cyklu.

 

Aby zobaczyć tabelę końcową wejdź do galerii Nowa Era cykl 1 lub kliknij ten tekst

 

 

 

           Pierwszy cykl turniejowy Nowej Ery już za nami. Pora na małe podsumowanie. Nowe zasady rozgrywek zmieniły nieco oblicze grania. Jest chyba ciekawiej. Nie ma zastojów. Nie trzeba czekać na nieobecnych,  a każdy turniej pozwala zagrać wszystkim obecnym o stawkę i sprawdzić  swoją formę w danym momencie. Na koniec w klasyfikacji liczył się najlepszy dorobek punktowy z 7 turniejów.  Osa jako jedyny zaliczył wszystkie turnieje. Edek był tuż za nim. Podium historyczne dla Rumun, który ambicją, walką, równą grą i regularną obecnością zapewnił sobie brąz. Na dalszych miejscach ci którzy byli najbardziej systematyczni i grali prawie zawsze. Endrju wiadomo jest waleczny ale ja uważam, że na specjalne oklaski zasłużył Kusiu. Pierwszy start w rozgrywkach i praktycznie nauka od podstaw. Jednak nowy system rozgrywek jest sprawiedliwy i wynagradza ambitnych i regularnie grających. 5 miejsce przed takimi zawodnikami jak Franko, Damian czy Andrzej to wspaniała nagroda i powód do dumy. Owszem może i tamci grają lepiej – ale cóż z tego jak nie potrafią tego udowodnić. Kusiu robi też z wtorku na wtorek postępy i kto wie może za parę lat nastuka takim cwaniaczkom jak Osa. Tutaj mała konkluzja. Myślę, że właśnie w takim kierunku powinien iść rozwój naszej drużyny. Musimy stawiać na poszerzanie naszego grona i przyłączanie do grania ludzi bez względu na poziom gry i umiejętności. My nie potrzebujemy gwiazd i profesjonalistów. My wolimy by grali z nami i cieszyli się z każdej kolejnej udanie zagranej piłki totalni amatorzy. Nasze granie ma  łączyć sportową rywalizację z rekreacją i dobrą zabawą dla wszystkich. Tu każdy znajdzie coś dla siebie. Można grać zupełnie na luzie nie patrząc na miejsca i punkty. Można też wyznaczać sobie cele i je realizować. Najwięksi zapaleńcy i prawie profesjonaliści w tym gronie mogą zaś walczyć do upadłego o zwycięstwa. Każdy powinien sam sobie określić co jest dla niego zwycięstwem, a wszyscy wspólnie możemy grać i cieszyć się pinglem.
        W nowej  edycji sklasyfikowano i miało przyjemność pograć 14 zawodników. Jedni przychodzili systematycznie. Drudzy sporadycznie. Ale zawsze u nas dla wszystkich jest miejsce. Dzięki składkom udało się uzbierać ponad 50zł, które są w klubowym skarbcu. Według regulaminu o przeznaczeniu tej kasy decyduje zwycięzca cyklu. Osobiście jeszcze się zastanawiam jaki cel charytatywny poprzeć lub może przelejemy pulę na następny cykl żeby dozbierać coś więcej.

P.S. Chciałbym oznajmić, że wprowadzam zmianę do regulaminu dotycząca zasad punktowania za turnieje w nowej serii dla obrońcy tytułu. Miał on nie dostawać punktów za obecność ale wydaje mi się, że byłoby to zbyt niesprawiedliwie przy tak wyrównanej stawce. Dlatego żeby całkiem z tego nie rezygnować a jednocześnie trochę utrudnić  mistrzowi obronę tytułu będzie on dostawał tylko 0,5 pkt za obecność. Tak więc jeśli na turnieju będzie przykładowo 5 osób to pozostali punktują bez zmian – 1- 6pkt, 2 – 5pkt, 3 – 4pkt, 4- 3pkt, 5 – 2 pkt. Zaś grający mistrz z poprzedniego cyklu może maksymalnie za wygraną dostać tylko 5,5pkt a za najniższe miejsce tylko 1,5pkt. Będzie to bardziej sprawiedliwe i zmusi mistrza do większego wysiłku i uatrakcyjni walkę o zwycięstwo. Da także dodatkowe szanse pretendentom i graczom chcącym wygrać całe rozgrywki. Powodzenia w nowym cyklu i jeszcze raz gorąco zapraszam wszystkich do grania z nami . Przekonajmy znajomych, poszukajmy ludzi, którzy chcieliby czasami we wtorek pograć z nami. Niech będzie nas coraz więcej ku chwale Dream Teamu.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

WESOŁYCH ŚWIĄT

poniedziałek, 25 kwietnia 2011 16:49

      Święta, żarcie i życzenia. Tradycyjnie. U nas też tradycyjnie świąteczna wstawka. Poniższa kartka z życzeniami to oryginalne zdjęcie laureatki na konkursową pisankę w naszej rodzince. Wykonał ją mój rodzony braciszek metodą tradycyjnego farbowania i skrobania. Kolor uzyskał gotując świeżą "trawkę" a potem pisankę pieknie cały dzień zdobił za pomocą nożyka do tapet marki polsilwer. Efekt wspaniały. W nagrodę dostał od każdego dorosłego po 50 zł co w sumie dało pokaźną sumkę 450zł. Całość została przekazana na dokarmianie bezdomnych kurczaczków z KFC. Nagrodą dodatkową było zaproszenie na poświąteczny pinglowy konkurs w Kajtku, który już we wtorek o 16. Będzie to zarazem ostatna rozgrywka z pierwszego cyklu Nowej Ery naszego grania. Zapraszamy wszystkich, którzy mają już dość świętowania i pragną emocjonującego grania.

        Druga kartka to portret zaginionego wielkanocnego baranka, który wyglądem przypomina pinglową piłeczkę na zielonym stole. Wyjaśniła się też jego świąteczna zagadka. Mianowicie został przypadkowo obrzezany i jajecznie wykastrowany przez wygłodniałe stado babć zmierzających w swych moherowych beretach do bram swoich świątyń. Biedny baranek ze wstydu nie może się teraz nikomu pokazywać. Wyjątek z okazji Świąt zrobił specjalnie dla nas.

       P.S. Jeszcze raz Wesolych Świąt wszystkim, którzy nałogowo lub tylko przypadkowo czytają i oglądają naszego bloga.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

WIOSENNE KOLORY

poniedziałek, 25 kwietnia 2011 16:27

       Dream Team to drużyna marzeń. To także ludzie, którzy te marzenia mają. Spełniło się ostatnio jedno z wielu moich małych marzonek. Było to mianowicie zobaczenie kwitnących pól tulipanów w Holandii. To piękne zjawisko jest jednym z cudów natury sztucznie wychodowanej przez człowieka. Widoki naprawdę zachwycające. Prawdziwa wiosna. Pełna dawka energii jakże potrzebnej każdemu pingpongiście. Do tego kolory kwiatów majace związek z naszą dyscypliną. Czerwone tulipany niczym czerwone okładziny. Do tego zielone liście - kolor pinglowego stołu. Białe główki tulipanków przypominają zaś kolorem celuloidową piłeczkę. Są też tak samo delikatne jak ona. Pozostałe kolory tulipanowych pól i ich różnorodność mogą zaś symbolizować różnorodność stylów, zawodników, zagrań czy nawet sportowych strojów poszczególnych graczy. Osa to urodzony tulipan. Zresztą zobaczcie sami.

 

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


 

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  1 143 524  

NASZE MOTTO

"...nie gramy żeby wygrywać gramy żeby zwyciężać..."

DREAM TEAM

Dream Team to nieformalna grupa przyjaciół mających marzenia. Łączymy grę w ping ponga z dobrą zabawą.

Statystyki

Odwiedziny: 1143524
Wpisy
  • liczba: 256
Galerie
  • liczba zdjęć: 376
Bloog istnieje od: 2920 dni

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Film